-
Czwartek, 31 maja 2012
-
Pora spać.
-
Jutro zamierzam spać do oporu. Rzekłam.
-
Od miesiąca miotam pod nosem soczyste kurwy, szukając po domu pasa neoprenowego. Tymczasem wystarczyło posprzątać na półce z t-shirtami i voila - pas jak żywy.
-
-
Nie mam na dysku żadnej wesołej muzyki, mać.
-
Ok, mission accomplished. Teraz niech mi ktoś da wódki. Dużo.
-
[^whatever] No ba:)
-
Sfochowany kot to jest jednak zabawna sprawa.
-
Rzeczy do zrobienia na dziś - wypić (wreszcie dobrą) kawę, zrobić ze trzy prania, zająć się organizacją pogrzebu. Ach, jak mi się chce.
-
Zdechł blip.
-
Moje ulubione zdjęcie z tegorocznych wakacji.
-
-
Sobota, 26 maja 2012
-
u mnie zasadniczo tak:)
-
-
Poniedziałek, 21 maja 2012
-
Dobra, nie mam stroju kąpielowego. Trudno.
-
Śpiącość.
-
Rzecz z sandałkami na płaskiej podeszwie, takimi na plażę i do łażenia, ma się dokładnie tak samo.
-
Przeszłam wczoraj calutki pasaż grunwaldzki i konkluzja jest jedna - jeśli chodzi o strój kąpielowy, który by mi odpowiadał to NIE MA.
-
Morning.
-
-
Piątek, 18 maja 2012
-
#rozwielitki warszawskie - podrzućcie jakiś hotel w bliskiej odległości od Okęcia, bardzo proszę
-
Za cztery dni Korfu. Położę się i palcem nie kiwnę.
-
Padam na pysk.
-
Ja pierdolę, kurwa mać.
-
Luxmed poinformował mnie, że jutro mam wizytę u lekarza. Ciekawe tylko u jakiego i co sobie myślałam wybierając taki właśnie termin, hm.
-
Wyspana to ja dzisiaj nie jestem, tyle wam powiem.
-
-
Czwartek, 17 maja 2012
-
No zabiję zaraz tego sierściucha, słowo daję.
-
Z myślą o M. i jego bracie rozłożyłam na dole posłanie na kanapie i drugie na podłodze. I teraz nie zasnę, bo stworzyłam oto idealny plac zabaw dla kotka.
-
Ponieważ jutro jest jeszcze w cholerę rzeczy do załatwienia i zdaje mi się, że będę je musiała załatwić sama to ja może pójdę spać. Albo chociaż spróbuję.
-
Dzwonił M. Wygląda na to, że impreza się kręci.
-
[^rosemary] Nadaję się do tego wcale. Jako zwolenniczka prostych komunikatów i czytelnych reakcji nie bardzo to wszystko ogarniam, no ale.
-
Zostałam zdalnym kącikiem porad damsko - męskich. Kolega siedzi w Holandii i nie do końca ogarnia zachowania niewiast na uczelni, a ja robię za wujka dobrą radę
-
[^rosemary] i poczuciem, że cały świat może mnie cmoknąć. Ech, młodość.
-
Przez otwarte okno wpada do domu zapach palonego ogniska. To mi zawsze przypomina niczym nieskrępowany seks w namiocie, z szyszkami wbijającymi się w plecy
-
Oko mi lata.
-
"gogoklub dodał cię do obserwowanych". No nie wiem, nie wiem.
-
Kąpiel z pianą.
-
-
-
-
Dobra, udam się do garażu celem wydobycia butelki wina ze swych bagażnikowych zapasów. Jak szaleć to szaleć.
-
Nawiasem mówiąc dziś po raz drugi w ciągu miesiąca nabyłam bieliznę w rozmiarze 65E i chyba raz na zawsze pożegnam się z przekonaniem, że noszę 75C.
-
Ech.
-
W związku z tym odpalę Grę o tron i spędzę nudny wieczór w domu, sama ze sobą.
-
Mam ochotę robić głupie, niegrzeczne rzeczy.
-
[^kulkacurly] Czosnek i ser, jak dla mnie bardzo apetycznie;)
-
Czerwone paznokcie.
-

