rosemary

Imię i nazwisko
rosemary
Lokalizacja
Wrocław, Polska
WWW
http://rose-mary.soup.io

Nie ma róży bez ognia.

  • Czwartek, 26 stycznia 2012

    • 12:10

      Niestety - to tylko książki, rzecz nie budząca zainteresowania pracowników sortowni.

    • 12:10

      Po raz kolejny paczka dostarczona przez Pocztę Polską ma opakowanie naddarte tak żeby można było sprawdzić co jest w środku.

  • Wtorek, 24 stycznia 2012

    • 19:04

      Nawaliłam się tym musującym naprawdę strasznie. Nie trafiam w klawiaturę i widzę więcej niż powinnam.

    • 19:02

      Bilety na marcowy koncert Selah Sue po 80 zł. Trudno, co robić.

    • 18:29

      [^rosemary] najpóźniej o 21:00. Po czym wracam, sprzątam, robię obiad i pranie i następnego dnia jestem jeszcze bardziej zjebana niż. Ratujku.

    • 18:28

      Zawsze gdy mam taki dzień obiceuję sobie, że jak tylko wrócę do domu zrobię sobie gorącą kąpiel z kieliszkiem wina, po czym udam się do łóżka z książką i zasnę

    • 18:27

    • 17:59

      Z okazji chujowego dnia wypiłam dwa kieliszki wina musującego otwartego z tytułu końca roku i haniebnie się nawaliłam. To ja może pójdę do wanny.

    • 17:45

      Hesus. Reklama skrobaczki do pięt. Rzyg.

    • 17:26

      Moja ulubiona blogerka jak zwykle ma świat u stóp. Tym razem jej dekolt wywołuje erekcję u chłopców na siłowni. Po tym co widziałam - jakby wątpię.

    • 15:45

      Niech mi ktoś strzeli w skroń. Co za dzień, kurwa.

  • Poniedziałek, 23 stycznia 2012

    • 16:15

      Przewidziałam na dziś wystawny obiad - smażone ziemniaczki, sadzone jajko, sałatka z roszponki i kefir. Padam na pysk, na więcej mnie nie stać.

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 12:58

      Śpiewające panie mnie dziś prześladują.

  • Czwartek, 19 stycznia 2012

    • 14:10

      A poza tym weszłam w American Horror Story i przepadłam.

    • 14:10

      Chyba uczynię tiramisu.

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 14:13

      [^rosemary] Jeśli możecie, pomóżcie. To fajny facet jest, ma fajną, młodą żonę i chciałby mieć w miarę normalne życie.

    • 14:12

      [tvp.pl](s) Jeden z bohaterów pierwszego reportażu to mój kolega Tomek. Możemy pomóc Tomkowi choćby poprzez wpłacenie 1% podatku [pomagamsm.pl]

  • Wtorek, 17 stycznia 2012

    • 10:06

      Nadal uważam, że miejsce śniegu jest w górach, a miejsce ujemnych temperatur w lodówce. Co to ma kurde być, to coś za oknem?

  • Sobota, 14 stycznia 2012

    • 21:10

      Nie rozumiem jak można tyle czytać i robić tak rażące błędy ortograficzne i nie tylko. Robię sobie szlaban na pewne strony, bo mnie wszystko boli jak je czytam.

  • Piątek, 13 stycznia 2012

    • 23:36

      [^rosemary] Z kim ja pracuję, na Jowisza....

    • 23:36

      Przez cały dzień słuchałam ględzenia, że dziś piątek 13go, a gdy wyjawiłam, że M. wraca dziś samolotem ze Szwecji usłyszałam "ojej, nie boisz się?".

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 22:42

      Listonosz, który przesyłkę poleconą do mnie zostawia u sąsiadów, których nie znam i informuje mnie o tym za pomocą karteczki przyklejonej do drzwi. Mać.

    • 10:14

      W środku nocy kochany kotecek ugryzł mnie w odkryte plecy. Coś się śniło sierściuchowi. Doznałam stanu przedzawałowego, a kotek nawet się nie obudził.

  • Wtorek, 10 stycznia 2012

    • 19:07

      Poszłabym do łóżka z książką i kubkiem kakao. Choć trochę mi głupio o tej porze.

  • Poniedziałek, 9 stycznia 2012

    • 17:10

      Hank Moody powrócił. Lubię to.

  • Sobota, 7 stycznia 2012

    • 18:05

      Byliśmy na Sherlocku - nędza, ale potem zjedliśmy taki obiad, że klękajcie narody. Ogólnie zatem dzień uważam za udany.

  • Środa, 4 stycznia 2012

    • 17:18

      Ufarbować sobie włosy, gdy następnego dnia ma się umówioną wizytę u fryzjera - tak, to ja. Owszem, byłam umówiona na farbowanie.

    • 17:10

      [^lotta] Ja wchodzę w celach rozrywkowych, nieraz godziny w pracy tak się dłużą...

    • 17:04

      [^rosemary] Plus odpowiedzi, że lepiej nie, bo dziecko może mieć znamię na twarzy. Japierdolę?

    • 17:04

      [^rosemary] klasyczne "czy można farbować włosy?" oraz moje ulubione "czy w ciąży można dotykać swojej głowy?".

    • 17:03

      Jak sobie czasem zajrzę na forum ciążowe to mam ochotę walić głową o ścianę i robić głośne UUUUUU. Dzisiejsze hity: "czy w ciąży można chodzić do restauracji?",

  • Niedziela, 1 stycznia 2012

    • 12:38

      Skoro wczoraj wypiłam aż pół kieliszka wina musującego to może dzisiaj nadrobić czerwonym wytrawnym? Hm.

  • Piątek, 30 grudnia 2011

    • 20:12

      Mleko z miodem. Ohydne. Nie cierpię miodu.

    • 14:04

      O co chodzi z zachwytami urodą Jareda Leto? Oczka małe, nos perkaty, cherlawe toto jakieś. Nie rozuiem.

    • 13:19

      Skoro podoba mi się kiecka znaleziona na pierwszej namierzonej stronie, to chyba nie będę już szukać dalej. [bellissima.pl](s)

  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 09:54

      Kawy, dużo, dużo kawy. A potem przetrwać w fabryce.

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 13:12

      Nie o taki bigos walczylim, kurna. To chyba te dodane dzisiaj grzyby, hm.

    • 11:20

      Jutro powrót do pracy. Jak dobrze, że tylko na jeden dzień:-)

  • Środa, 21 grudnia 2011

    • 15:00

      Głupio mi jechać na wigilię z pustymi rękami, więc.

    • 14:59

      Cytrynowe ciasto z makiem dochodzi w piekarniku. Dziś jeszcze farsz grzybowy, a jutro uszka, wykończenie bigosu i ciasto marchewkowe.

    • 11:07

      M. przytargał wczoraj do domu krzywe drzewko i tym sposobem jednak mamy choinkę.

      default picture
    • 10:08

      Niemrawo, bo niemrawo, ale śnieg pada, kurde. To było nieuniknione, ale i tak się łudziłam, że może w tym roku obędzie się bez.

  • Wtorek, 20 grudnia 2011

    • 18:40

      Wczoraj "Gorączka", dziś "Thelma i Louise", lubię to.

    • 10:43

      Wstałam godzinę temu i już bym chętnie poszła spać. Jestem słaba jak mysz.

  • Poniedziałek, 19 grudnia 2011

    • 15:22

      Się do mnie przyczepił Michael dziś.

    • 15:07

      Chyba sobie zapodam Love actually. Teraz zaraz.

    • 12:40

      Po antybiotyku chce mi się rzygać, z drugiej zaś strony nadal nie czuję się zdrowsza. Odstawić czy nie, hm.

  • Piątek, 16 grudnia 2011

    • 11:35

      Zaledwie czterogodzinny pobyt w pracy zawdzięczam dziś węzłom chłonnym, które napierdzielają mnie tak, że nie mogę ruszać głową. Cudownie.

  • Czwartek, 15 grudnia 2011

    • 14:24

      Wywaliłam dwie torby ciuchów, do których już na pewno nie schudnę. Jakimś cudem miejsca w szafie wcale nie przybyło.

  • Środa, 14 grudnia 2011

    • 20:37

      Posypać sobie pieprzem świeżo skaleczony palec, a następnie doprawić sokiem z limonki. AŁA.

    • 09:46

      Przy odrobinie szczęścia wyjdę dziś z pracy po siedmiu albo może i sześciu godzinach i kupię wreszcie prezent dla M.